Psychoterapia psychodynamiczna – co to takiego?


Psychoterapię określa się często jako sposób leczenia zaburzeń psychicznych metodami psychologicznymi. Terapia w nurcie psychodynamicznym polega na doprowadzeniu treści psychicznych do świadomości, ich analizie i przepracowaniu, czego wynikiem jest wgląd. Osoba cierpiąca na zaburzenia lub nękana określonymi problemami nabiera świadomości co do ich znaczenia i genezy. Konsekwencją wglądu jest zmiana w sposobie odczuwania i funkcjonowania pacjenta. Istotą terapii psychodynamicznej jest dążenie do świadomego przeżywania siebie i otoczenia. Pacjent osiąga większą dojrzałość i niezależność oraz staje się bardziej odporny na stres. Innym efektem terapii jest wyciszenie wewnętrzne i zdolność do autorefleksji, która zwykle pozostaje na całe życie. Po odbyciu udanej psychoterapii pacjent postrzega siebie i świat zewnętrzny w inny – dojrzalszy i bogatszy – sposób.

Co to dokładnie znaczy i czego można spodziewać się w gabinecie?

Psychodynamiczne podejście do psychoterapii wywodzi się od pierwszego nurtu psychoterapii w ogóle, który to na przełomie XIX i XX wieku stworzył Zygmunt Freud, czyli psychoanalizy. Oczywiście od tego czasu psychoanaliza zmieniała się, rozwijała i dzieliła na różne szkoły, w tym również nurt psychodynamiczny. Nurt psychodynamiczny zakłada przede wszystkim istnienie czegoś takiego, jak nieświadomość, czyli że mamy w sobie takie uczucia, myśli, wspomnienia, wewnętrzne konflikty, potrzeby do których na co dzień nie mamy dostępu, nie zdajemy sobie z nich sprawy. Mimo to, wszystko to co nieświadome wpływa na to co świadome, czyli na świadome myśli, na to jak spostrzegamy samych siebie, innych ludzi i świat, na nasze zachowanie, decyzje, które podejmujemy oraz na to, jak wchodzimy w relacje. Na to co nieświadome składa się mieszanka rożnych cech wrodzonych, między innymi temperamenalnych oraz naszych doświadczeń. Wszystko to co nieświadome wpływając na naszą świadomość, może jednocześnie wywoływać kłopoty, które trudno nam zrozumieć oraz cierpienie,
myśli, zachowania, które nam po prostu szkodzą, które nie są dla nas dobre. Psychoterapia psychodynamiczna zakłada, że jeżeli to co nieświadome, uda się przenieść do świadomości i zrozumieć, to będziemy mogli w sposób świadomy zadecydować czy to jest dla nas dobre, czy nie, czy chcemy kontynuować takie działanie, czy chcemy coś zmienić. W efekcie końcowym psychoterapia psychodynamiczna ma doprowadzić do powstania nowych, zdrowych sposobów myślenia o samym sobie, zdrowego poczucia własnej wartości, różnych nowych, wartościowych sposobów wchodzenia w relacje z innymi ludźmi, ale też bardziej elastycznych, adaptacyjnych mechanizmów radzenia sobie, reagowania na zmiany i lepszego funkcjonowania w ogóle.

Poza pracą z nieświadomością w psychoterapii psychodynamicznej bardzo ważna jest również relacja z terapeutą. To ta relacja pomaga „zajrzeć” do naszej nieświadomości ponieważ pojawia się tak zwane zjawisko przeniesienia. Tłumacząc je w najprostszy sposób – oznacza to, że my w naszym terapeucie zaczynamy widzieć kogoś innego, jakąś inną ważną dla nas osobę z naszego życia, czasem jedno z rodziców, czasem kogoś innego. Wtedy to jak terapeuta się zachowuje, co robi zaczynamy interpretować w podobny sposób, tak jak interpretowaliśmy zachowania tej właśnie osoby. Przykładem może być tutaj to, że terapeuta się uśmiecha i to pewnie znaczy, że się ze mnie wyśmiewa, pewnie uważa mnie za „głupiego”. W takiej sytuacji pojawiają się też emocje do terapeuty podobne do tych, które mogliśmy czuć do osoby, która nas tak traktowała, w tym przykładzie może to być złość. Jeśli w terapii zajmiemy się przeniesieniem, będziemy rozmawiać o emocjach, które się pojawiają, to może to nas doprowadzić do jakiegoś naszego nieświadomego kawałka i tego jak on wpływa na nas. Dlatego też w psychoterapii psychodynamicznej, można się spodziewać pytań o to, co się dzieje między nami a terapeutą, o emocje. Te pytania mogą stać się punktem wyjścia dla rozmowy o zupełnie innej, ale ważnej relacji i mogą prowadzić do zmiany tego jak czujemy się w różnych innych relacjach. Relacja z terapeutą jest szansą na doświadczenie korektywne, czyli na własnej skórze możemy przekonać się, że nie zawsze nasze założenia na temat innych ludzi albo nas samych, które sobie wcześniej wytworzyliśmy, są prawdziwe. Wracając do przykładu, możemy zauważyć, że uśmiech terapeuty oznacza współczucie, empatię, a nie kpinę i to jest szansa na bycie w relacji zupełnie innej, niż te dotychczasowe ważne relacje.

Jak w praktyce wygląda psychoterapia psychodynamiczna?

Należy zacząć od tego, że jest to tak zwana terapia mówiona. Polega na tym, że terapeuta prowadzi z nami rozmowę. Rozmowę, która ma doprowadzić do tego, że zaczynamy sami siebie i swoje problemy rozumieć w sposób pogłębiony, to znaczy widząc ich źródła, widząc swoje sposoby radzenia sobie, nie tylko w sposób pogłębiony, ale i też z empatią i zrozumieniem dla samego siebie. Terapeuta zachęca, aby mówić szczerze i otwarcie o tym co czujemy i co myślimy, bez ograniczeń i autocenzury. W terapii psychodynamicznej obowiązuje zasada: „Najpierw mów, potem pomyśl”. Możemy bez skrępowania i lęku dawać wyraz swoim uczuciom, możemy płakać, okazywać złość, gniew i ból (oczywiście bez demolowania gabinetu). Konkretne elementy pracy różnych terapeutów mogą się od siebie różnić, bo nie ma konkretnej instrukcji postępowania. W psychoterapii psychodynamicznej terapeuta będzie się starał zrozumieć znaczenie objawów, np.: obniżonego nastroju w kontekście jego doświadczeń, struktury osobowości i to może być robione na różne sposoby. Różni terapeuci będą to robić na różne sposoby, jak również ten sam terapeuta w stosunku do różnych pacjentów też może robić to na różne sposoby. Początkowe spotkania pozwalają zrozumieć problematykę, oczekiwania oraz ocenić jaka forma pomocy będzie w danym momencie najlepsza (to może się zmieniać wraz z upływem czasu). Zdarza się, że psychoterapia nie jest potrzebna albo, że lepszą formą niż terapia indywidualna, będzie terapia grupowa, pary, rodziny lub w innym nurcie. W tym czasie możemy również zobaczyć, czy dobrze czujemy się z danym terapeutą. Psychoterapia psychodynamiczna zwykle jest długim procesem, jednak jej czas zależy to od konkretnej sytuacji i konkretnej osoby. To nie będzie tak, że po pierwszej sesji poczujemy się od razu lepiej. Z dużym prawdopodobieństwem będzie się zdarzało, że po jakiejś sesji poczujemy się gorzej, jeżeli akurat będzie dotknięty temat, który jest trudny i bolesny. Mogą być momenty kiedy nastrój po jakiejś konkretnej sesji może się pogorszyć, ale zawsze warto omówić to co się dzieje z terapeutą. Poinformować terapeutę, że coś takiego ma miejsce.

Psychoterapia psychodynamiczna jest współpracą. Razem z terapeutą idziemy w kierunku zdrowego funkcjonowania. Oznacza to, że terapeuta będzie słuchał, zadawał pytania, podsumowywał wypowiedzi, będzie pomagał zauważać wszelkie nieświadome myśli, schematy, które mogą sprawiać problem. Dzięki takiej współpracy, dzięki temu, że będziemy dzielić się swoimi doświadczeniami, myślami i emocjami, terapeuta może zauważyć powiązania między nimi, zauważyć pewne schematy i to co nieświadome. Dzięki temu może dojść do pogłębionego zrozumienia siebie i uświadomienia sobie tego, w jaki sposób to co w naszej nieświadomości na nas wpływa i tym samym do zmiany funkcjonowania w momencie kiedy uświadomimy sobie to, co nami kieruje, dlaczego myślimy, czujemy, zachowujemy się w ten konkretny sposób. Dzięki temu możemy w świadomy sposób zadecydować czy to jest coś co nam służy, czy jest to coś co jest dla nas dobre, czy chcemy dalej z tego korzystać, czy może jest to jednak coś co sprawia cierpienie, jakoś oddala nas od innych ludzi, sprawia, że nasze potrzeby pozostają niezaspokojone i może chwialibyśmy zastąpić to jakimś innym sposobem radzenia sobie czy sposobem myślenia.

 

Autor:

Justyna Stasiak-Panufnik –

psycholog, psychoterapeuta psychodynamiczny w trakcie szkolenia