PTSD – czy to zaburzenie jest zarezerwowane tylko dla weteranów wojennych?


Zespół stresu pourazowego (PTSD, Post Traumatic Stress Disorder) jest zaburzeniem powstającym w wyniku doświadczeń wiążących się pośrednio lub bezpośrednio z zagrożeniem życia lub zdrowia. Pewnie od razu po przeczytaniu przychodzą na myśl weterani wojenni i nic w tym dziwnego, jednak PTSD może rozwinąć się, ale oczywiście nie musi, u każdej osoby, która przeżyła silnie traumatyczne zdarzenie. Po pewnym czasie osoba doświadczająca bolesnego zdarzenia ponownie je przeżywa, np. w natrętnie powracających wspomnieniach, koszmarach sennych oraz flashbackach związanych z urazem.

Takie doświadczenia są bardzo nieprzyjemne, dlatego człowiek stara się unikać wszystkich bodźców kojarzonych z traumą – miejsc, sytuacji, ludzi. Może na przykład trzymać się z dala od filmów o tej tematyce i opisów podobnych zdarzeń oraz wypierać myśli i wspomnienia na ten temat. Powyższe unikowe zachowanie wpływa na codzienne funkcjonowanie osoby dotkniętej PTSD, skłaniając ją np. do przemieszczania się okrężną drogą, byle tylko nie znaleźć się w miejscu, gdzie zdarzył się wypadek, unikania jazdy samochodem bądź innymi środkami transportu kojarzonymi z niebezpieczeństwem. Również organizm nie pozostaje obojętny wobec przeżytej traumy, wykazując oznaki fizjologicznego pobudzenia, takie jak drażliwość, trudności z koncentracją, nadmierną czujność i nadreaktywność na neutralne bodźce czy bezsenność. Zaburzenie to negatywnie wpływa na nastrój, pojawiają się też pesymistyczne myśli. Aby zdiagnozować PTSD objawy muszą powodować cierpienie bądź negatywnie wpływać na codzienność pacjenta i trwać ponad miesiąc.

Cechami charakterystycznymi, jakie można zaobserwować u osób dotkniętych PTSD, są częste zmiany nastroju, niezdolność do panowania nad emocjami, podejmowanie zachowań ryzykownych, drażliwość i wybuchy złości. Dominującymi uczuciami są lęk i wstyd. Osoby te tracą zdolność do odczuwania przyjemności, izolują się od otoczenia, nierzadko pojawiają się u nich myśli i próby samobójcze. Występować mogą też różne dolegliwości somatyczne bądź przewlekłe zmiany charakterologiczne – od nieustającego poczucia winy  po trwałą niezdolność do radzenia sobie z codziennymi problemami. Osoby te nie chcą i nie potrafią rozmawiać na temat traumatycznych wydarzeń, najczęściej cierpią więc w samotności. Rodzina i otoczenie osoby dotkniętej PTSD może nie rozumieć jej zachowań. Może za to odczuwać przerażenie na widok różnego rodzaju „wybuchów emocjonalnych”, mieć poczucie winy będąc świadkiem cierpienia, któremu nie jest w stanie zaradzić, a czasem czuć po prostu złość i frustrację, wynikające przede wszystkim z nierozumienia skali problemu. Upośledzenie życia rodzinnego i zawodowego osoby dotkniętej PTSD prowadzi często w konsekwencji do rozpadu małżeństwa, niezdolności utrzymania posady, nadużywania środków psychoaktywnych lub leków.

W odpowiedzi na pytanie tytułowe należy zaznaczyć, że PTSD to zaburzenie, które dotyka nie tylko weteranów wojennych. Istnieją grupy zawodowe szczególnie często eksponowane na traumatyczne wydarzenia, jednak również większość z nas w swoim życiu zetknie się z co najmniej jedną taką sytuacją. Na szczęście nie u każdego wystąpi zaburzenie po stresie urazowym, a u niektórych osób mogą pojawić się nawet pozytywne konsekwencje w postaci potraumatycznego rozwoju.

Jeżeli jednak powyższy opis objawów PTSD wydał się znajomy, bo z jakiegoś powodu czujecie się podobnie lub znacie kogoś, kto może się tak czuć, warto zwrócić się po profesjonalną pomoc. Istnieją skuteczne formy terapii tego zaburzenia, a wsparcia należy szukać u psychologa, psychoterapeuty, jak i również psychiatry.

Autor:

Paulina Ordoczyńska-Derdziak

psycholog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny